Tego posta wypada mi zadedykowac pewnemu filmowemu maniakowi:) You gotta see it Mr Wlosu:)!!!W Universalowskim Studio można przebawić się cały dzień i nie mieć wcale dosyć. Ja spędziłam tam 11 godzin. Uściskałam się ze Shrekiem (nawet podrapałam go za uchem), postrachałam w tunelu grozy, obejrzałam zwierzęce show z latającymi nad głowami papugami i animalsami z najnowszej produkcji o Biblijnym potopie. Można było obejrzeć plany filmowe, makiety domów i włoskich uliczek, filmowy Central Park o wielkości 10m na 10m. Wszędzie dookoła kręciły się postacie z filmów, a wszystkie showy były zrobione w taki sposób, że miało się wrażenie bycia w samym centrum akcji.
Niesamowite przeżycia i świetna zabawa - to co offce lubiom najbardziej:)
Dom takiej jednej zakręconej Desperatki z Desperate Housewives (E zgadnij której?:))










1 comments:
najbardziej podoba mnie się dziołcha Shreka.Pozdrówka.ET
Post a Comment